Tydzień Kultury w Technikum 15
Galeria „Bardzo Ładne Miejsce”
Wrocław 2025

W świecie nasyconym materią, najgłośniej krzyczą przedmioty milczące. Wystawa „Złudzenie” to eksperymentalny projekt wizualny, będący autonomicznym głosem młodego pokolenia w ramach Tygodnia Kultury. Sześcioro uczniów klasy pierwszej o profilu cyfrowym, pod kuratelą Marka Sosnowskiego i mecenatem Bartosza Partyki, zaprasza nas do świata rzeczy porzuconych, nie na śmietniku, lecz w szufladach naszych domów i zakamarkach niespełnionych ambicji. Analizując prezentowane prace, uderza radykalna decyzja estetyczna: sprowadzenie rzeczywistości do binarnego kodu kolorystycznego. Intensywna, alarmująca czerwień i chłodny, dystansujący błękit to jedyne barwy, na które pozwolili sobie twórcy. Ten zabieg, możliwy dzięki wykorzystaniu szlachetnej i surowej techniki risografii, odziera przedmioty z ich marketingowego powabu. Ziarnista struktura druku sprawia, że współczesne gadżety wyglądają jak wykopaliska z minionej epoki. Na wystawie widzimy przedmioty, które stały się duchami samych siebie. Czerwony kalkulator. To nie jest już narzędzie matematyczne. To pomnik niespełnionych planów o uporządkowaniu finansów czy nauce. Jego cyfrowy wyświetlacz jest pusty, a jaskrawa czerwień risografu nadaje mu charakter ostrzeżenia. Jest symbolem kalkulacji, która nigdy nie przyniosła wyniku. Lewitująca łyżka. Zanurzony w błękicie przedmiot, przypominający łyżkę do lodów lub miarkę kuchenną, unosi się w próżni. Oderwany od dłoni człowieka i kontekstu kuchni, staje się abstrakcyjną formą, rzeźbą samotności. To przedmiot, który miał służyć przyjemności, a stał się jedynie kurzącym się rekwizytem. Abstrakcyjna faktura. Praca przypominająca rybią łuskę lub splot tkaniny to dekonstrukcja materii. Kupując rzeczy, często kupujemy wrażenie dotykowe, obietnicę luksusu. Tutaj ta obietnica została spłaszczona do dwuwymiarowego wzoru – pięknego, ale martwego. Tytułowe „Złudzenie” to diagnoza postawiona konsumpcjonizmowi. Młodzi artyści (Gołąb, Litovka, Siemasz, Sovpenko, Sukhova, Yevdokimova) sugerują, że gromadzenie przedmiotów jest paniczną próbą „umeblowania” wewnętrznej pustki. Każdy z prezentowanych obiektów miał być obietnicą lepszego życia, nowego hobby, zmiany. Ostatecznie stał się jedynie wypełniaczem przestrzeni, niemym świadkiem bezjakości dnia codziennego. Digitalizacja i powielenie tych obiektów to akt oskarżenia, ale i czułości. Poprzez sztukę, te nieużywane rzeczy w końcu zyskały funkcję, stały się nośnikiem opowieści o człowieku, który kupuje, by nie czuć się sam, a kończy w tłumie martwych przedmiotów. Zapraszamy do konfrontacji z tym, co posiadamy, a czego nigdy nie dotknęliśmy prawdziwą uwagą.

Twórcy: Gołąb, Litovka, Siemasz, Sovpenko, Sukhova, Yevdokimova
Koncepcja i opieka kuratorska: Marek Sosnowski
Mecenat: Bartosz Partyka